Facebook

YouTube

 

      czechowicekz

Logowanie

Logowanie przeznaczone jest dla członków naszego zboru.

                       To ciało wcale nie należy do ciebie!

  /Z komentarza R.Ellswotrh’a do 1 Listu do Koryntian pt. „Umacnianie Kościoła Chrystusa”./

 

Często słyszymy ludzi, szczególnie kobiety, ale dotyczy to również mężczyzn, że moje ciało należy do mnie i mogę  z nim zrobić co mi się żywnie podoba. Łącznie z poczętym życiem.

Jednak, gdy patrzymy na siebie z Bożej perspektywy. Celu, który Bóg ma względem nas, okaże się, że nie mamy upoważnienia do instrumentalnego myślenia i traktowania samych siebie w tym naszego ciała.

 

W Koryncie w czasach apostolskich było powiedzenie:

„Pokarm dla brzucha a brzuch dla pokarmu.” 1 Kor 6,13-20. W tamtym czasie, w tym mieście pełnym wszelkiej rozpusty i hołubieniu wszelkiej niemoralności to powiedzenie oznaczało ni mniej ni więcej, że seks z każdym przygodnym partnerem tak naprawdę jest niczym więcej niż pokarm dla naszych żołądków. Niczym się nie różni od tak banalnej funkcji jakim jest zaspokojenie głodu. Uważali, że stosunek seksualny jest niczym więcej, jak pójściem do lodówki po kolejna kanapkę.

Ten slogan dotyczący brzucha i pokarmu był widać bliski chrześcijanom w Koryncie. Dawał im możliwość cieszenia się tym co najlepsze. Mogli mieć Chrystusa, przebaczenie grzechów i nadal trwać w niemoralności seksualnej.

Oczywiście ap. Paweł uświadamia im, że tak myślący i żyjący ludzie nigdy nie wejdą do Bożego Królestwa.

Brało się to między innymi z poglądów  wielkich filozofów greckich, jak Platon, którzy umniejszali rolę materii w tym i ciała. Jeśli już coś miało znaczenie dla naszej duszy to właśnie ona się liczyła a nie materialne ciało. Gnostycy to później „świetnie” rozwinęli, tak że przez swoją fałszywa doktrynę podważali całe dzieło odkupienia w Chrystusie Jezusie.

            Jednak w oczach Boga, Jego planach względem każdego z nas ciało jest integralną częścią człowieka i jego osobowości. Nikt nie może oddzielić się od swego ciała.

Bóg dokonał zbawienia przez zesłanie swego Syna w postaci grzesznego ciała. Syn Boży, Chrystus Jezus stał się człowiekiem w pełni tego słowa znaczeniu, aby wykupić z mocy grzechu tych, którzy są w ciele.

            Zatem zbawienie człowieka dotyczy nie tylko jego ducha, duszy, ale także ciała.

Gdy człowiek zostanie wzbudzony z martwych wtedy dopełni się nasze zbawienie mówi nam Słowo Boże.

To, że Koryntianie potrzebowali pouczenia także odnośnie zmartwychwstania w ciele wskazuje pod jaką presją świeckich poglądów, filozofii byli ci młodzi w  wierze chrześcijanie do których pisze ap. Paweł. Pogubili się co do zasad swej wiary co przekładało się na odstępstwo od Pana i Jego sposobu życia.

 

Dlatego ap. Paweł podkreśla kilka istotnych prawd dotyczących naszego, ludzkiego ciała, a są to prawdy uniwersalne, wskazujące jak na nasze ciało patrzy Bóg, który jest naszym Stwórcą.

Dla jakich celów On je stworzył?!

 

Istota ciała: „Ciało zaś…  jest dla Pana a Pan dla ciała”. 1 Kor 6,13.

To znaczy, że nasze ciało, należy do Pana tak jak nasze serce. Mamy być Jego sługami i narzędziem dla Jego chwały!

Nasze ciała mają być użyte w służbie dla Pana a nie dla grzechu.

W liście do Rzymian ap. Paweł napisał:

„… A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości … Jak bowiem oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, tak teraz oddawajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku poświeceniu. Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości. Jakiż więc mieliście wtedy pożytek? Taki, którego się teraz wstydzicie, a końcem tego jest śmierć.” Rz 6,15-21.

 

Przeznaczenie ciała: „… Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. A Bóg i Pana wskrzesił i nas wskrzesi przez moc swoją.” 1Kor 6,13.14.

Nasze ciała mają być wskrzeszone jako uwielbione ciała. Ma chwalebną i świętą przyszłość. Jak zatem mamy używać je dla tak niskich i bezwstydnych rzeczy?

 

Kościół jest ciałem Chrystusa„Czy nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi? Czy mam tedy wziąć członki Chrystusowe i uczynić je członkami wszetecznicy? Przenigdy!” 1 Kor 6,15 patrz 1Kor 12,27.

Pytanie jest pytaniem retorycznym. Jak chrześcijanin mógłby coś takiego uczynić?

A jeśli nie jesteś chrześcijaninem, chcę żebyś wiedział, że Bóg stworzył nas, ciebie, dla siebie. Abyśmy żyli dla Niego, byli częścią Niego, żyjąc w Jego obecności i chwale.

 

Natura stosunku seksualnego:  „Albo nie wiecie, że kto się łączy z wszetecznicą, jest z nią jednym ciałem? Albowiem mówi Pismo, ci dwoje będą jednym ciałem. Kto zaś łączy się z Panem jest z Nim jednym duchem.” 1Kor 6,16.17.

Podczas stosunku seksualnego mężczyzna i kobieta stają się „jednym ciałem”. Coś więcej niż tylko fizyczne złączenie.

Doświadczenia seksualne wpływają na całą osobowość człowieka. Bycie mężczyzną i kobietą angażuje całą osobowość, całą osobę.

Dlatego nie ma czegoś takiego jak „przypadkowy seks”. Skutki są nieodwracalne.

Jedynie łaska Boża, krew Baranka Bożego, Jezusa Chrystusa może nas  z tego grzechu oczyścić i wyzwolić.

Cyt.: „Każdy seks poza małżeństwem jest grzechem, ale jeśli popełniony jest przez chrześcijanina, odrodzonego człowieka, który stał się z Panem jednym duchem, to jest to szczególnie odrażający grzech, gdyż bezcześci Jezusa Chrystusa.”

 

Grzech przeciw własnemu ciału:   „Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem: ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza ten grzeszy przeciw własnemu ciału.” 1 Kor 6,18.

Ten grzech nie jest wyłącznie z ciałem lub w ciele, ale nazwany jest grzechem przeciw własnemu ciału!

Jeśli jedziesz w samochodzie i przekroczysz prędkość zgrzeszyłeś w samochodzie.

Jeśli jednak użyjesz samochodu do przewozu śmieci, grzeszysz przeciw samochodowi.

Następuje profanacja samochodu. Chyba, że mamy do czynienia z tzw. „śmieciarą.”

Ale żaden człowiek nie ma takiego przeznaczenia, celu od Boga. Nie dla takich celów zostaliśmy stworzeni i zbawieni.

To właśnie grzech nieczystości czyni z ciałem człowieka, które należy bądź ma należeć dla Pana.

 

Ciało jest świątynią Ducha Świętego:   „Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym.”

1Kor 6,19.20.

Od momentu nawrócenia nie tylko zostaliśmy ożywieni w naszym duchu. Ale sam Duch

wdzięczny, że jest własnością Pana. Wie za jaką cenę został wykupiony z tego starego, marnego postępowania.

Od tej chwili, gdy zwrócił się do Jezusa i został przez Niego przyjęty nie tylko stroni, unika, a kiedy trzeba ucieka od zanieczyszczenia swego ciała, ale pragnie w czysty sposób używać swego ciała, aby służyć Panu, który go wykupił.

            W tym odnajduje prawdziwą wolność i zadowolenie!

Niech ci, którzy nie znają Chrystusa, którzy go odrzucają jako swego Pana i Zbawiciela, dyskutują i rozprawiają co mogą a czego nie mogą rozbić ze swoim ciałem!

 

W tym szóstym rozdziale Paweł sześciokrotnie pyta chrześcijan w Koryncie, pyta i nas dzisiaj: Czy nie wiecie?  To świadczy, że Koryntianie zagubili się w swojej wierze, w poznaniu Pana, w tej duchowej rzeczywistości, w której się znaleźli w Jezusie Chrystusie.

            W tym wszystkim jeszcze ich serca wypełniły się pychą i arogancją jednych wobec drugich. Taką samą postawę zajęli wobec swego duchowego ojca, który ich zrodził do Bożego Królestwa przez zwiastowanie Ewangelii, Pawła.

„… żeby nikt z was nie wynosił się nad drugiego.” 1Kor 4,6; „A jeśli otzrymaleś, czemu się chlubisz, jakbyś nie otrzymał?” 4,7.8; „…A wyście zbili się w pychę…” 1Kor 5,1.2

Tworzyli grupki. Mieli swoich ulubionych kaznodziei a innymi pogardzali. Okazywali dla siebie nawzajem brak szacunku i troski, co objawiało się szczególnie jaskrawo podczas spożywania wieczerzy Pańskiej.

 

Widzimy na przykładzie tego Zboru i miasta, jak wielki, negatywny wpływ wywierało ono na sposób myślenia chrześcijan. Zamiast oni być światłem i solą dla tego miasta to światowość, zepsucie coraz większe piętno wyciskało na Bożym ludzie.

         To dlatego wezwani jesteśmy, aby być przyobleczonymi w cała zbroję Bożą. Ef 6,12-18

To dlatego Pismo wzywa nas do toczenia przez cały czas dobrego boju wiary, dobrego biegu, ciągłemu odnawianiu się i przemienianiu w naszym myśleniu, abyśmy byli zdolni rozpoznać wolę Bożą, co Bogu się podoba a co nie. Rz 12,1-3

  

Ścieżka powrotu