Facebook

YouTube

 

      czechowicekz

Logowanie

Logowanie przeznaczone jest dla członków naszego zboru.

                            Radiestezja nauka czy szarlataneria?

 

Można powiedzieć śmiało, że radiestezja była znana u starożytnych a nawet wcześniej, gdyż jej korzenie sięgają Chin na dwa tysiące lat przed Chrystusem.

Przybiera różne nazwy, ubiera się w szaty nauki, aby się tylko uwiarygodnić.

Znana pod takimi nazwami, jak różdżkarstwo, wahadlarstwo, rabdomancja czy ostatnio radiestezja od dwóch greckich słów:  radios – promień  i sthesis – odczuwanie.

Nazwa ta wskazuje na szczególnego rodzaju właściwości niektórych ludzi zwanych radiestetami, różdżkarzami czy wahadlarzami.

Właściwość ta polega na szczególnej zdolności odczuwania, odbierania tajemniczego promieniowania z minerałów, cieków wodnych, ziemi.

Radiesteta jest detektorem dla tego promieniowania, wibracji. Za pomocą różdżki najczęściej rozwidlona gałąź leszczyny lub zwykły drut lub pendla  czyli np. obrączki zawieszonej na nitce, kulki miedzi lub kulki z ołowiu, odbiera to tzw. promieniowanie.

Powoływanie się na promieniowanie ma sprawić wrażenie, że mamy do czynienia ze zjawiskiem czysto fizycznym i nie ma to nic wspólnego z jakimiś tajemniczymi energiami.

Wielu radiestetów tłumaczy swoje praktyki jako „dar Boży”. Tak jak w innych przypadkach, tak i w tym radiesteci wmawiają ludziom, że nie szkodzą, tylko pomagają, czy to odnaleźć zaginioną osobę, znaleźć wodę na działce, ustrzec od szkodliwego promieniowania z żył wodnych, które to jest szkodliwe dla samopoczucia i zdrowia człowieka.

Wśród różdżkarzy możemy spotkać osoby wykształcone jak lekarze czy nawet duchowni.

To właśnie dlatego Święte Oficjum Kościoła Rzymskokatolickiego wypowiadało się w tej sprawie w roku 1.04.1898r oraz w 1942 zabraniając duchownym świeckim i zakonnym zajmowania się kiedykolwiek praktykami radiestezyjnymi, które są praktykami mediumistycznymi czy też mediumistyczno-spirytystycznymi.

Patrz: Katechizm Kościoła Rzymskokatolickiego str. 2116 – 2117.

            Gdy sięgniemy do historii i najwcześniejszych wzmianek dotyczących naszego tematu to jak już wspomniałem powyżej jej korzenie są w pogańskich wierzeniach. Różdżkarstwo znane było w cesarskich Chinach. Cesarz Chin Kwang Hsu został uwieczniony pomnikiem, gdzie przedstawiony jest z różdżką. Za pomocą różdżki, radząc się jej cesarz decydował o życiu lub śmierci swoich poddanych czy niewolników.

Chińczycy wierzyli i sądzę, że nadal duża część wierzy w ducha przyrody „Fung- Schu” czyli „ducha wiatru i wody” oraz „smoka”.

Wierzenia te obecnie nie tylko w formie radiestezji stają się hitem dla wielu ludzi z naszej zachodniej cywilizacji, przyjmując nader przyjazne i obiecujące oblicze.

Wierzono wówczas, że te „duchy wiatru i wody oraz smok”, działają za pomocą tzw. „promieniowania z żył wodnych.” Należało uważać, aby nie popaść w konflikt z tymi duchami, inaczej spotykało człowieka nieszczęście.

Stąd zabobonny lęk przed tym tzw. promieniowaniem z żył wodnych.

            Grecki bóg Hermes, bóg natury i pasterzy, który jak wierzono odprowadzał duchy zmarłych do Hadesu, przedstawiony był z różdżką.

Rzymska bogini Juturna podobnie była przedstawiana w swych posągach z różdżką.

Legiony rzymskie korzystały przy rozkładaniu obozów ze wskazówek różdżkarzy.

            Jak więc widzimy kwestia nie jest nowa. Jedynie próbuje się te praktyki ubrać w szaty naukowości, używając pseudonaukowego języka.

 

Co stawia radiestezję w kręgu okultystycznych praktyk?

W następnym odcinku!

 

 

Co stawia radiestezję w kręgu okultystycznych praktyk?

 

Radiestezja w swych wierzeniach, przekonaniach nawiązuje do pogańskich wierzeń i praktyk.

 

Jak już powyżej napisałem już sam fakt pogańskich wierzeń, które stają się modne w każdej epoce dziejów ludzkości, pod różnymi postaciami czasami w innej tylko szacie, powinien na nas działać ostrzegawczo.

Tym bardziej jeśli ktoś uważa siebie za chrześcijanina!!!

Jak pisze ap. Paweł w swoim drugim liście:

„Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?

Albo jak zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?

Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem  świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan,

I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was i będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący.” 2Kor 6,14-18.

Fascynacja , nawrót do wierzeń i praktyk pogańskich jest zdradą Chrystusa Jezusa, jest wyparciem Boga, który stał się naszym Ojcem przez Jezusa Chrystusa.

Wezwania ze strony Boga względem Jego naśladowców są jednoznaczne:

Nie chodźcie w obcym jarzmie! Wyjdźcie! Odłączcie się! Nieczystego się nie dotykajcie!

            W dobie tolerancji wobec rzeczy, postaw, praktyk niezgodnych z Bożym Słowem musimy zobaczyć, że jeśli człowiek pragnie mieć społeczność z Żywym, Prawdziwym, Świętym Bogiem nie może, jakby nigdy nic tolerować w swoim życiu rzeczy, które  dla Boga są obrzydliwością i z powodu których Bóg ukarał między innymi Kananejczyków.

5M 18, 9-14.

Ap. Paweł przestrzega chrześcijan przed spożywaniem w świątyniach pogańskich mięsa ofiarowanego bożkom. Chociaż nie ma bożków a mięso jest mięsem to jednak za tymi pogańskimi kultami kryją się duchowe istoty, demony, przeciwne Bogu, odprowadzające ludzi od wiary w Prawdziwego Boga do wiary w różne bóstwa i praktyki, gusła, czary itp.

„… Cóż tedy chcę powiedzieć? Czy to, że mięso składane w ofierze bałwanom, jest więcej niż mięsem? Albo, że bożek jest czymś więcej niż bałwanem? Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu; ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami… Nie możecie być uczestnikami stołu Pańskiego i stołu demonów…”  1Kor 10,18-22.

Sprawa jest zatem jak najbardziej poważna.

 

Badania naukowe.

 

Prof. Christof Schroder kier. Instytutu Badań Metafizycznych w Berlinie po wielotygodniowych eksperymentach z wahadełkiem m. in. stwierdził:

„Za najbardziej rzucający się w oczy wynik prób uważam udowodnienie jasnowidztwa przemawiającego za pomocą wahadełka.” czy „Radiestezja nie jest nauką… Jest tylko

 „ wiarą” a wierzący nie potrzebują dowodów.”

Podobnie wypowiada się polski prof. Przemysław Kiszkowski początkowo zainteresowany radiestezją.

Pisze: „Literatura radiestezyjna nosi wszelkie cechy pseudonaukowości. Używa się w niej szereg pojęć naukowych, zwłaszcza z fizyki a to wyraźnie bez głębi ich znajomości.”

Jako fizyk profesor Kiszkowski chciał wiedzieć, jakiej długości ma być nitka przy wahadełku.

Z jakiego materiału ma być wahadło. Sprowadzano przyrządy do pomiaru promieniowania.

Uważano, że promieniowanie radiestezyjne jest promieniowaniem elektromagnetycznym.

Radiesteci mówiąc o żyłach wodnych powołują się na naczynia krwionośne pod skórą człowieka.

Okazuje się, że żadne tego rodzaju promieniowanie nie istnieje. Tym bardziej w Polsce, gdzie woda deszczowa sączy się przez piaszczysty teren, tworząc cieki o znacznej szerokości, co nie daje skupienia i wzrostu dla tzw. chorobotwórczego promieniowania jak chcą radiesteci.

 

Prof. Hanna Grajek, fizyk, członek Polskiego Towarzystwa Biofizycznego i Fizycznego oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia fizyków, biofizyków, chemików prowadząca badania biofizyczne, fizyczne i biologiczne o światowym znaczeniu mówi:

„Uczestnicząc w zjazdach czy kongresach międzynarodowych nie spotkałam żadnych prac, żadnych dowodów naukowych na istnienie energii, sił czy bioprądów, o których mówią i których używają bioenergoterapeuci i radiesteci…”

Woda nie wytwarza żadnego promieniowania rentgenowskiego sącząc się przez piasek.

Nie ma w organizmie człowieka żadnego podejrzanego organu, który mógłby reagować na to „tajemnicze promieniowanie”.

Prof. Dr fizyki P. Kiszkowski, Zakład Nauczania Eksperymentu Fizyki. Instytut Fizyki UAM, stwierdził: „Albo fizyka, albo radiestezja.”

 

Tajemnicze działanie.

 

Co zatem tak naprawdę działa w radiestezji, albo kto działa?

Różdżka, wahadełko są punktami medialnymi. Nie działają tu siły naturalne, fizykalne.

W zależności od tego jak radiesteta traktuje wahadełko, różdżkę mamy do czynienia:

 

a/ Z radiestezją mentalną – radiesteta „umawia się z wahadełkiem”, że np. odchylenie w prawo oznacza tak; w lewo oznacza nie.

Przyrząd, jak widzimy traktowany jest jak inteligentna istota znająca wszystkie tajemnice.

 

b/ Z radiestezją fizyczną. Radiesteta obserwuje zachowanie się przyrządu i na tej podstawie „wyciąga wnioski” – „wróży”.

 

*Możemy mieć do czynienia ze zwykłymi naciągaczami. Woda zawsze może być głębiej.

*Radiesteta wyciąga informacje z podświadomości człowieka.

*Prawie regułą jest działanie sił tajemnych, demonicznych, które są jak mówi Pismo inteligentnymi, oszukańczymi duchami, zwodzącymi ludzi.

 

Wielu radiestetów jest tego świadomych, jednak nie mają siły się temu przeciwstawić.

Mówią o wyraźnym, demonicznym odczuwaniu.

Radiestezja mentalna jest odmianą spirytyzmu.

Wahadełko, różdżka, pendel używane są   w seansach spirytystycznych, diagnozowaniu chorób, przy wyborze leków w ziołolecznictwie, dobór leków homeopatycznych.

Radiesteta jest dzisiaj „wszystkowiedzącym”, w razie potrzeby jest geologiem, inżynierem, chemikiem, lekarzem, homeopatą, detektywem, rolnikiem, psychologiem, wrózbitą.

 

 

 

Autorytet Pisma Świętego.

 

Podobnie, jak inne praktyki okultystyczne takie jak: magia, czary, spirytyzm, gusła, wróżby, przesądy, tak i różdżkarstwo są przez Boże Słowo, Boga zabronione:

„Gdy wejdziesz do ziemi, którą Pan Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów; Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych;

Gdyż obrzydliwością dla Pana jest  każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą.

Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim.

Gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i wróżbitów, a na to Pan tobie nie pozwolił.”   / 5 Mojżeszowa 18,10-14. /

 

„Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem,…

Mój lud radzi się swojego drewna, a jego kij daje mu wyrocznię, gdyż  duch wszeteczeństwa ich omami a cudzołożąc odstąpili od swojego Boga.” Oz 4,6.12

 

Praktykowanie, jak i korzystanie z tych praktyk stawia człowieka poza relacją z Bogiem i służbą Bogu. Stawia człowieka w kręgu duchowego cudzołóstwa. To cudzołóstwo następuje poprzez te praktyki z siłami, duchami złego, z którymi taki człowiek wchodzi w społeczność.

Świadomie Bąd nie!

 

Ap. Piotr pisze o ludzie Nowego Przymierza, że jesteśmy kapłanami Boga, wszyscy, którzy osobiście uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, narodzili się na nowo z Ducha Bożego i z mocy Bożego Słowa. Abyśmy nie utracili kapłaństwa, jak kapłani w Starym Przymierzu, brudząc się i odstępując od Jedynego Boga poprzez tego rodzaju praktyki

 

Nasz Pan Jezus Chrystus jest Bogiem Mocnym, Cudownym Doradcą, Księciem Pokoju.

Iż 9,6.

Każdy człowiek może przyjść bezpośrednio do Niego, znajdując radę, światło, kierownictwo, uzdrowienie, stosowną pomoc.

On nie odrzuca nikogo, kto do Niego przychodzi w jakiejkolwiek byłby potrzebie.

To Bóg Ojciec, wywyższył Jego Imię, aby przez Jezusa Chrystusa zbawiony został każdy, kto w Niego wierzy i Jemu ufa!!! List do Filipian 2, 5-11; Dz  4,10-12.

 

Ścieżka powrotu